Z PUNKTU WIDZENIA KRYMINOLOGI

Dokonuje się tu swoistego rozgrzeszenia zorganizowanej przestęp­czości. Wyrażany jest nawet podziw dla niej. Mario Puzo opisuje zebranie gangsterskich bossów następująco: „Wszyscy Donowie za­brali głos i wszyscy ubolewali nad handlem narkotykami, który był dla nich czymś odrażającym, powodującym ich gniew. Byli jednak zgodni, że nie można temu skutecznie przeciwdziałać. Na biznesie tym bowiem można było zarobić zbyt dużo pieniędzy, a zatem zawsze znaleźliby się ludzie gotowi wszystko zaryzykować, aby wziąć w nim udział. Leżało to po prostu w naturze człowieka”. Tak więc przestępczość leży w „naturze człowieka”, a społeczeństwo musi być nawet wdzięczne mafii za to, iż ta potrafi „skanalizować” przestępczość.Jest to fałszywy i z punktu widzenia kryminologii niedopuszczalny pogląd na fakty. Powoduje on bowiem całkowite ich wypaczenie. Puzo opisuje — posługując się wulgarnym językiem — szeroko i drobiazgowo sceny seksualne, sceny przemocy i mordowania. Towarzyszy temu podziw dla przestępczych machinacji: „O wielkości Dona świadczyło to, że potrafił on na wszystkim i na każdym zrobić interes”. Ludzie kształtujący współczesną politykę karną zostali przedstawieni jako „krótkowzroczni zwolennicy humanitaryzmuo    miękkich sercach”, a respektowanie praw ludzkich i obywatelskich w czasie rozprawy sądowej określono mianem „czczej prawniczej gadaniny”.