DYNAMIKA PRZESTĘPCZOŚCI

Tych kilka zdań dowodzi, że Puzo nie zrozumiał niczego z socjodynamiki i psychodynamiki zorganizowanej przestępczości. Tylko po­wierzchowne fakty zgadzają się do pewnego stopnia z rzeczywistością. W istocie książka ta jest hymnem na cześć męskiej potencji seksualnej, męskiej władzy i autorytetu. Zapewne właśnie dlatego — w epoce braku autorytetów, a nawet wrogości wobec nich — powieść stała się bestsel­lerem. Gangsterski boss Don Corleone stał się obiektem podziwu. Nazwano go „świętym” i czczono jako wielkiego człowieka. Puzo wkłada w usta Michaela, najmłodszego syna Dona i jego następcy, takie oto słowa: „Nie znam nikogo, kto zasługiwałby na większą cześć. Jest dobrym mężem, dobrym ojcem, a dla ludzi, którzy nie mieli w życiu tyle szczęścia co on, dobrym przyjacielem [...] Mój ojciec jest biznesmenem, który chce zadbać o swoją żonę i dzieci, o wszystkich swoich przyjaciół, których pewnego dnia mógłby potrzebować. Nie akceptuje reguł społeczeństwa, w którym żyjemy, gdyż owe reguły skazałyby go na życie nie pasujące do człowieka o tak wyjątkowej sile, o tak wyjątkowym charakterze [...] W swoim postępowaniu kieruje się on własnym kodeksem moralnym, który uważa za znacznie ważniejszy od struktury prawnej stworzonej przez społeczeństwo”.